GŁĘBIEJ

Z ciemności wyłania się kształt. Coś, co przypomina spłaszczoną kulę. O bardzo wyraźnych krawędziach. Wygląda spokojnie. Jak księżyc na bezgwiezdnym niebie albo cień ryby samogłowa na powierzchni oceanu. Lita zmiana o średnicy ośmiu milimetrów mieszcząca się gdzieś wewnątrz lewej piersi kobiecego ciała. Ciała uwięzionego w brzuchu wieloryba. Najbardziej samotnego wieloryba na świecie. Ten kulisty kształt rozpoczyna podróż po wnętrzu wieloryba. Kształt nie ma jeszcze swojej tożsamości. Może być jednocześnie poważną chorobą i nieszkodliwym zlepkiem tkanek zawieszonym w głębinach organizmu. W głębinach podwodnego świata, w którym być może łatwiej zrozumieć sieć zależności między wirusem a jego nosicielką, bakterią a ciałem­‍‑żywicielem, nieskończenie zapętlonym łańcuchem powiązań. To miejsce przejścia, oczekiwania na wynik, tutaj jest się jednocześnie chorym i zdrowym, żywym i martwym. Główna bohaterka, Kobieta Schrödingera w oczekiwaniu na diagnozę, opuszcza świat zewnętrzny, zanurza się w swoim ciele, by odnaleźć się w ciele wielkiego wieloryba i trafia w sam środek przewrotnych zależności między kolejnymi ogniwami łańcucha pokarmowego. Wykreowany podwodny świat jest próbą poszerzenia postrzegania choroby i kobiecego ciała, wplecenia ich w złożone mechanizmy wielkiego ekosystemu. Fantazja ta mieści w sobie całe spektrum emocji i doświadczeń związanych z chorobą i jej przeżywaniem – złość, odrzucenie i gniew wobec własnego ciała, penetrowanego w głąb w poszukiwaniu przejawów choroby. Staje się też próbą zrozumienia własnego organizmu i zasad jego funkcjonowania – bolesną wiwisekcją przemocowości obowiązujących procedur medycznych, które dezintegrują obraz własnego ciała i poczucie tożsamości.